Szewczak vs. Balcerowicz. Czy dojdzie do publicznego pojedynku i debaty o kondycji polskiego rynku finansowego?

Szewczak-BalcerowiczMożna uznać, że tę konfrontację sprowokował prof. Leszek Balcerowicz „hejtując” na Twitterze felieton posła Janusza Szewczaka, opublikowany w najnowszym wydaniu „Gazety Bankowej”. Poseł PiS przyjął ze stoickim spokojem agresję „duchowego przywódcy PO i Nowoczesnej” i zaprosił go do publicznej debaty o kondycji polskiego rynku finansowego.

W najnowszym wydaniu „Gazety Bankowej” ukazał się felieton posła na Sejm RP Janusza Szewczaka pt. „Bratnia pomoc spekulantów i agencji ratingowych”. Poseł Prawa i Sprawiedliwości nie zostawił suchej nitki m.in. na ekonomistach Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej obarczając ich winą za astronomiczny dług zagraniczny Polski, sięgający już ok. 350 mld USD.

„To nie krasnoludki narobiły tyle tego długu i nie powstał on w ciągu dwóch miesięcy działnia nowego rządu PiS. To duchowi przywódcy PO i Nowoczesnej: Leszek Balcerowicz, Ryszard Petru, Janusz Lewandowski, Jacek V. Rostowski, Dariusz Rosati czy Mateusz Szczurek są w znacznej mierze za to odpowiedzialni” – napisał Janusz Szewczak.

Prawdopodobnie to właśnie ta „personalna wycieczka” doprowadziła do białej gorączki prof. Leszka Balcerowicza, któremu najwyraźniej puściły, bo napisał aż trzy emocjonalne tweety, atakując posła Janusza Szewczaka…

tytuł

Pan profesor zaczął od wyrwanych z kontekstu porównań i epitetów z felietonu posła i dołożył od siebie:

”międzynarodowa banksterka”, „lobby lichwiarsko-spekulacyjne”, „hieny”, „dywersanci” – publicystyka eksperta PiS. Głęboki PRL.”

Potem był emocjonalny atak ad personam:

„J. Szewczak (poseł PiS i główny ekonomista SKOK) w antykapitalistycznej furii atakuje spekulantów i agencje ratingowe (Gazeta Bankowa)…”

A na koniec skrót myślowy i propagandowa zagrywka:

„…Ale dla aktywu PiS to wrogowie, których trzeba atakować. Za ciąg dalszy polityki PiS zapłacą Polacy.”

Z uwagi na fakt, że pan profesor odwołał się do publikacji w „Gazecie Bankowej” zaprosiliśmy na Twitterze prof. Balcerowicza do głębszej i bardziej merytorycznej polemiki na łamach „GB”. Odpowiedź jednak nie nadeszła.

Zareagował za to pan poseł Janusz Szewczak, który podczas rzeczowej i spokojnej rozmowy telefonicznej nazwał twity prof. Balcerowicza „zwykłym hejtem„. Janusz Szewczek sprostował też jeden z nich, przypominając, że odkąd został posłem na Sejm RP nie pełni funkcji Głównego Ekonomisty SKOK. A potem przeszedł do meritum i potraktował emocjonalne wynurzenia Leszka Balcerowicza na swój temat, jak wezwanie do merytorycznej debaty ekonomistów, reprezentujących skrajnie różne opinie na temat polskiej gospodarki:

– Z ogromną przyjemnością stanę z panem Balcerowiczem do publicznej, merytorycznej debaty o kondycji polskiego rynku finansowego. Zróbmy to przed telewizyjnymi kamerami albo w radiu lub na łamach „Gazety Bankowej”. Jestem gotowy stanąć z tym panem twarzą twarz i kulturalnie podyskutować o Polsce w każdej chwili. Zapraszam! – zaproponował poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Czy prof. Leszek Balcerowicz udźwignie ciężar odpowiedzialności za stan finansów publicznych III RP, pójdzie za ciosem i stanie do pojedynku z posłem Januszem Szewczakiem?

Polityczne doświadczenie i naukowy dorobek prof. Balcerowicza pozwalają przypuszczać, że w starciu z posłem Szewczakiem miałby większe szanse. Na korzyść Janusza Szewczaka przemawiają z kolei ekonomiczny pragmatyzm i rozbrajająca szczerość, które mogłyby oznaczać dla Leszka Balcerowicza ciężki nokaut, po którym już by się nigdy nie podniósł.

autor: Wojciech Surmacz
Reklamy

4 myśli nt. „Szewczak vs. Balcerowicz. Czy dojdzie do publicznego pojedynku i debaty o kondycji polskiego rynku finansowego?

  1. Wiadomo, że Balcerowicz nie podejmie polemiki. Nikt nie chce, żeby podobno wspaniały ekonomista wyszedł na nic nie umiejącego belfra/

  2. Brawo Panie Januszu prawdy słuchać ani czytać nikt nie chce. Stąd ta agresja i hejt profesora Balcerowicza. Serdecznie pana pozdrawiam i życzę dużej wytrwałości w walce z polską patologią.

  3. Panie Pośle, trzymam za Pana kciuki. Plan Balcerowicza to tak naprawdę Plan Sachsa. Takiego się doczekaliśmy geniusza, który wdrożył bezmyślnie wszystko co mu podsunęli. a Później na SGH chodził przez lata w splendorze.

    Balcerowicz w wielu tematach się mylił i przyłożył rękę do rabunkowej wyprzedaży. Jego należałoby również rozliczyć za decyzje związane z „Planem Balcerowicza” – działanie na szkodę RP.

  4. Szanowni Państwo przede wszystkim trzeba napisać, że Pan Leszek Balcerowicz nazywał się kiedyś Aaron Bucholtz bo to wiele wyjaśni czytelnikom…poza tym dobrze wiedzieć, że jest on zięciem Pana Eugeniusz Szyra, aparatczyka PZPR oraz szwagrem Pana Święcickiego…takie koneksje wiele wyjaśniają.

Możliwość komentowania jest wyłączona.