Za PO będzie jak u Kononowicza. „Nie będzie niczego”

szewczak„Nie będzie niczego”. Platformerska ustawka z rzekomą likwidacją składek na ZUS i NFZ wydaje się być propozycją dla niedorozwiniętych umysłowo czyli lipa z sosną razem rosną.

Zdesperowana i przerażona rządząca dziś PO z deklaracją likwidacji składek emerytalnych i zdrowotnych przypomina dziś byłego prezydenta B. Komorowskiego w noc po I turze przegranych wyborów. B.Komorowski wymyślił wtedy epokowe referendum, tym razem PO znalazła właśnie swój złoty pociąg w systemie emerytalno-rentowym i ubezpieczeniach zdrowotnych. Jakby to powiedziała była v-ce premier rządu PO-PSL E.Bieńkowska „ale jaja, ale jaja”. Bo, przecież zniesienie składek na ZUS to zniesienie wszelkich zobowiązań państwa w stosunku do obecnych i przyszłych emerytów, zapisów o kapitale początkowym, o indywidualnych kontach emerytalnych, na które przecież rok temu zagarnięto blisko 150mld zł z OFE.

To zapowiedź tak naprawdę likwidacji rent, emerytur i zasiłków, kolejne oszustwo, a wręcz zwykłe złodziejstwo. Chyba, że kasa jest już naprawdę pusta i tych 150mld zł z OFE w ZUS już po prostu nie ma. Tyle, że jak tak dalej pójdzie, w kampanii wyborczej to PO za chwilę gotowe ogłosić zniesienie PIT, CIT i VAT, płacę minimalną określi na poziomie 6,5tys. zł, bo za 6tys. zł, jak to ujęła unijna komisarz E.Bieńkowska „pracuje tylko wariat albo złodziej”. Niewykluczone, że przerażeni skalą odpowiedzialności za afery i nadużycia politycy PO obiecają wyborcom fryzjera za darmo dla łysych czy zwolnienie z akcyzy dla wielbicieli szkockich trunków.

Przed nami prawdziwe cuda, wianki. Chciałoby się zakrzyknąć; ludzie, ludzie, cuda się dzieją w tej platformerskiej budzie, gdy już zniknęła kasa, rządząca ekipa wyciąga z rękawa kolejnego asa tyle, że to poker oszustów. Jeśli to w ogóle prawda, to rzekoma „wielka reforma finansów” PO to kompletne odklejenie się od rzeczywistości lub zwykłe obiecanki cacanki, a głupiemu ma być z tego radość. Ciekawe bowiem skąd budżet państwa ma wziąć blisko 180mld zł, by zapchać dziurę po likwidacji składek ZUS tym bardziej, że wpływy ze składek ZUS to przecież zaledwie ok. 130-140mld zł. Już dziś polscy podatnicy muszą dokładać 45-50mld zł żeby ZUS mógł wypłacać regularnie emerytury. Zaległe składki ZUS to już gigantyczna kwota 55mld zł. Co roku potrzeba ok. 120mld zł na wypłatę emerytur ok. 27mld zł na renty i zasiłki, 15-16mld zł na KRUS, ok. 15-16mld zł na emerytury mundurowe. Tak wielu już dziś nie płaci w ogóle składek.

Budżet NFZ to kolejne 75mld zł, dlaczego więc redaktorki TVP, Lewicka i Tadla nie grzmią: skąd rząd PO-PSL weźmie te 250mld zł, a redaktorzy Wielowieyska i Gadomski z GW nie domagają się precyzyjnych wyliczeń. Przecież tak niedawno medialna gwiazda PO posłanka J.Mucha z marsową miną ostrzegała „oni wezmą te pieniądze z waszych kieszeni”. Jeśli jeszcze twórcą tego pomysłu, jak donoszą media jest szef Rady Gospodarczej przy premier E.Kopacz J.Lewandowski, który zasłynął swego czasu patologicznymi prywatyzacjami, w tym prywatyzacją w stylu NFI, to druga Grecja nad Wisłą jest murowana, a Polacy zostaną znów ogoleni do gołej skóry. Może byłoby prościej i uczciwiej powiedzieć Polakom, że PO zlikwiduje renty i emerytury oraz ubezpieczenie zdrowotne, bo majątek narodowy rozkradziony i wyprzedany, a w kasie widać tylko dno tyle, że Polakom można obiecywać i okłamywać ich bez końca, ale trzeba będzie wypłacać zasiłki przyjmowanym muzułmanom oraz ofiarom Holocaustu.

Pani premier zaczęła od kłamstwa smoleńskiego, później było kłamstwo wobec tzw. frankowiczów, że stanie po stronie ludzi, a nie banków, a najwyraźniej chce skończyć na kłamstwie emerytalnym. Po słynnym już haśle, które tak pasowało do byłego już prezydenta B.Komorowskiego „Na Mazury macać kury”, najwyraźniej przyszedł czas na nowe hasło „Poszła już owca do swego Szydłowca”. Zreformować system ZUS z korzyścią dla polskich emerytów, niewątpliwie trzeba. Te pałace i dziesiątki tysięcy biurokratycznych przerostów trzeba zamienić na sprawną maszynę do zarabiania pieniędzy dla Polaków i odzyskiwania dla nich tanio i głupio, często też w aferalnych okolicznościach wyprzedanego polskiego majątku. Trzeba też zreformować wydatki NFZ-u, w sytuacji gdy polska służba zdrowia często bardziej przypomina wykańczalnię i cichą eutanazję, ale trzeba zachować choćby resztki zdrowego rozsądku i profesjonalizmu, bo przyzwoitości obecnie rządząca ekipa i tak nigdy nie miała.

Janusz Szewczak
Główny Ekonomista KK SKOK

Czytaj oryginalny artykuł na: stefczyk.info

Reklamy