“Jak Platforma doszła do władzy, to uznała, że SKOK-om trzeba obciąć skrzydła”

Szewczak-600x400

fot. RDC

– Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo Kredytowe w pewnym momencie zaczęły rosnąć. Jak Platforma obywatelska przejęła władzę, to doszła do wniosku, że trzeba im obciąć skrzydła – powiedział w “Popołudniu RDC” Janusz Szewczak, główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK. Zaznaczył również, że nie ma nic przeciwko sejmowej komisji śledczej, która zbadałaby całą sprawę. 

Ekonomista tłumaczył, że Kasy Krajowe w pewnym momencie zaczęły rosnąć i stały się zagrożeniem dla innych banków w Polsce. – Kłopoty SKOK-ów zaczęły się, kiedy PO się nami zainteresowała i wprowadziła nadzór Komisji Nadzoru Finansowego. Wcześniej jak były problemy to my samodzielnie wprowadzaliśmy działania naprawcze – powiedział gość RDC.

Dodał, że obecny minister finansów miał niemały wpływ na pogarszanie się stanu kas oszczędnościowych. – Uchwalona została ustawa poświęcona tylko SKOK-om, która naszym zdaniem jest niezgodna z konstytucją. Dodatkowo minister Szczurek w ciągu jednego roku wydał cztery rozporządzenia dotyczące rachunkowości – mówił.

Jego zdaniem, taka sytuacja powodowała, że co kilka miesięcy SKOK-i musiały w odmienny sposób naliczać swoje zyski i straty. – Podchodzono do nas w niezwykle restrykcyjny sposób – powiedział.

Spisek obecnej władzy.

Jak powiedział gość RDC, cała afera związana ze SKOK-ami jest swego rodzaju spiskiem. – Polega on na tym, że działali tutaj oficerowie WSI pod nadzorem KNF. Pozwolono ten sposób dopuścić do takiej skali kradzieży w SKOK-u Wołomin. Te pieniądze rozkradziono i odpowiedzialność za to spoczywa właśnie na KNF – mówił Szewczak.

Dodał, że wcześniej żadnego problemu nie było. – Kiedy gdzieś problem widzieliśmy, to wprowadzaliśmy zarząd komisaryczny i nikt ani jednej złotówki nie stracił – zaznaczył ekonomista. Powiedział również, że nie ma nic przeciwko sejmowej komisji śledczej, która zbada całą sprawę – Myślę, że Prawo i Sprawiedliwość uda się do tego przekonać – stwierdził.

Kontrola KNF

Szewczak zaznaczył również, że nie zgadza się z wynikami kontroli przeprowadzonej przez KNF. Jak powiedział, ona mija się z rzeczywistością. – My w pięciu kasach, które sprawdzała ta instytucja wynajęliśmy firmy, które również badały sytuację. Co ciekawe, wnioski płynące z tych kontroli są diametralnie różne od tych przeprowadzonych przez wynajętą przez KNF firmę Deloitte – stwierdził.

Dodał również, że ludzie, którzy przeprowadzali kontrolę, w jego ocenie, nie mieli uprawnień i kompetencji do takich działań. – Podejrzewając, że to jest ustawka wymierzona w SKOK-i, poprosiliśmy o wgląd do dokumentów przetargowych na wybór audytora i takiego wglądu nie dostaliśmy – powiedział.

Jak tłumaczył, ze sprawą tą udali się do sądu, gdzie wygrali. – Do dzisiaj nie uzyskaliśmy jednak wglądu w dokumenty, który nam się należy – dodał.

Podkreślał, że wszystkie działania wymierzone w kierunku SKOK były wycelowane w opozycję.

W sprawie SKOK na antenie radia RDC mówił również poseł Marcin Święcicki, szef sejmowej podkomisji do spraw SKOK

Posłuchaj całej rozmowy:

źródło: rdc.pl

Reklamy

2 myśli nt. „“Jak Platforma doszła do władzy, to uznała, że SKOK-om trzeba obciąć skrzydła”

  1. Gdyby nie kontrola KNF ludzie w SKOK straciliby wszystkie swoje pieniądze. SKOKi to instytucja bardzo słaba finansowo wymagająca nieustannych kontroli. Bo inaczej szefostwo SKOKów będzie okradać samych siebie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.