Światowe lobby poniosło klęskę w Grecji

foto: J.Szewczak

foto: J.Szewczak

Grecy opowiedzieli się przeciwko warunkom międzynarodowej pomocy dla ich kraju. Grecki minister finansów podał się do dymisji.

Powodem decyzji Janisa Warufakisa miała być niechęć wobec niego niektórych ministrów finansów eurogrupy. Grecki szef resortu finansów i premier Aleksis Cipras mieli uznać jego dymisję za użyteczną w osiągnięciu nowego porozumienia z wierzycielami.

W niedzielnym referendum w Grecji na „nie” zagłosowało 61,31 proc. osób. Warunki pomocy, mające ratować kraj przed bankructwem, ale oznaczające też dalsze oszczędności, poparło 38,69 proc. głosujących.

To demokratyczny sukces Grecji, która wypowiedziała się przeciwko dyktatowi, m.in. Niemiec i Francji – ocenił Janusz Szewczak, główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK. Teraz – jak dodał ekonomista – są dwa wyjścia:

– Albo Grecy powrócą do swojej waluty, do drachmy, albo UE będzie musiała umorzyć znaczącą część długów greckich dlatego, że innego rozwiązania nie ma. To lekarstwo zaordynowane Grekom przez Niemcy, przez kanclerz Merkel okazało się być gorsze od choroby. Efekty zamiast lepsze, są coraz gorsze i dzisiaj to greckie „nie” mówią nie tylko Grecy. Coraz więcej narodów na świecie ma dość bycia niewolnikami pracy w coraz trudniejszych warunkach, coraz dłużej, za coraz niższe pieniądze. To światowe, międzynarodowe lobby lichwiarsko-bankowe po prostu poniosło klęskę w Grecji. Unia ma dramatyczne wyzwania. Wydaje mi się, że to może być początek końca wspólnej waluty euro – podkreślił Janusz Szewczak, główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK.

Dziś o sytuacji po referendum w Grecji mają rozmawiać prezydent Francji François Hollande i kanclerz Niemiec Angela Merkel. Jutro ma odbyć się szczyt przywódców państw strefy euro ws. Grecji.

RIRM

źródło: radiomaryja.pl

Reklamy