PO WPROWADZENIU EURO BYLIBYŚMY DZIADAMI W EUROPIE

fot: youtube

fot: youtube

Warszawska Gazeta: Główni kandydaci w wyborach na urząd prezydenta Polski spierają się o euro, choć tylko jeden chce otwarcie o tym rozmawiać. Tym kandydatem jest Andrzej Duda. Bronisław Komorowski stwierdził, że temat powinien wrócić po wyborach parlamentarnych. Jednak my mamy teraz do Pana pytanie – czy i kiedy w Polsce powinno się wprowadzić eurowalutę?

Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK: Mam nadzieję – zresztą co widać – że nasz cudowny rząd PO-PSL i pan prezydent Bronisław Komorowski wycofają się z pomysłów wprowadzenia w Polsce eurowaluty. To zły pomysł, co możemy stwierdzić na przykładzie Grecji, bowiem już za chwilę może się okazać, że będzie to pierwszy kraj posiadający dwie waluty jednocześnie – euro oraz jakąś walutę wewnętrzną. Nie wiadomo również jak się skończy drukowanie pieniędzy przez Europejski Bank Centralny. Więc mamy same niewiadome…

Jakie skutki dla Polski może mieć wymiana złotówki na euro?

Utrata takiego instrumentu finansowego – niesłychanie ważnego – może mieć zabójcze skutki dla gospodarki. Tak naprawdę tylko eksport poprawnie działa w naszej gospodarce. Przy zmianie waluty musiałyby podrożeć np. koszty transportu, przez co polscy przedsiębiorcy byliby mniej konkurencyjni. Kolejnym dowodem przemawiającym przeciwko euro jest fakt, że Polacy dawniej masowo jeździli na zakupy do Słowacji, a dziś mamy odwrotną sytuację i odwrotny kierunek.

Polska w obecnej sytuacji nie spełnia podstawowych warunków do prowadzenia euro?

Od tego w zasadzie należy zaczynać rozmowę. Nie spełniamy nawet warunków pozwalających nam wejść do dwuletniej „poczekalni”. A warto zaznaczyć, że po tych dwóch latach próby może się okazać, że jesteśmy za słabi, żeby przyjąć euro. Deficyt sektora finansów publicznych za 2014 rok będzie raczej bliżej 4 proc., a nie poniżej 3 proc., więc jak to mówiło się w Warszawie – z czym do gościa? Skończmy z bajkami, z potrzebą wejścia do strefy euro, to opowiadania dla krasnoludków. Swego czasu premier Czech wypowiedział się nawet, że jego kraj przyjmie euro za 144 lata.

Czy dobrze, że Andrzej Duda wyciągnął temat euro w kampanii?

Bardzo dobrze, bowiem pokazał jak nieprofesjonalni są ludzie, którzy dzisiaj nami rządzą. Należy jak najszybciej rząd PO-PSL odsunąć od władzy, zanim wpakuje nas w kolejne koszty.

A jaki musi być kurs euro w złotówce, żeby myśleć o wprowadzeniu euro?

To nie musi być jakiś wybitnie dobry kurs, bowiem co to za różnica dla Polaka, czy będzie zarabiał 300 euro czy 1200 zł? To się nie przekłada na strefę dochodów, wynagrodzeń czy system emerytalny. Po wprowadzeniu euro bylibyśmy dziadami w Europie. W Grecji przeciętna emerytura wynosi 900 euro, w Polsce – 200-300. To pokazuje jak daleko jesteśmy w tyle za resztą państw europejskich.

Rozmawiał Łukasz Żygadło

Prosimy! Polubcie nas na Facebooku. To pomaga w dotarciu do nowych czytelników z naszym patriotycznym przekazem! 

 źródło: warszawskagazeta.pl

 

Reklamy