Czy będzie prawdziwa afera taśmowa? Tym razem z bankowcami w roli głównej?

Sowa-przyjaciele

fot. wPolityce.pl

Niewykluczone, że ten zorganizowany medialny atak na senatora Grzegorza Biereckiego i SKOKi, głównie inicjowany przez te media, i elektroniczne i gazety, które korzystają w olbrzymiej mierze z reklam sektora bankowego, firm pośrednictwa finansowego, firm ubezpieczeniowych, mógł być wyprzedzającym atakiem przed ujawnieniem nowych faktów z taśm nagranych w restauracji „Sowa i Przyjaciele” i tzw. zeznań kelnerów.
Na taśmach tych znajdują się nie tylko potwierdzenia, że odbyły się takie wielokrotne rozmowy biznesmenów z wysokimi urzędnikami państwowymi, ale pojawiają się tam również nazwiska znanych i wpływowych osób świata bankowego.

Media donoszą, że wśród tych zeznań są informacje o spotkaniach Jana Krzysztofa Bieleckiego, byłego prezesa PekaO S.A. i byłego szefa rady programowej przy premierze, najbardziej wpływowej osoby nie tylko na rynku finansowym w Polsce, ale również  w rządzie Donalda Tuska.

Pojawia się też informacja o rozmowie przedstawiciela jednego z banków zagranicznych działających w Polsce z ministrem Rostowskim. Mowa tu o panu Sławomirze Sikorze, prezesie City Banku Handlowego, zasiadającego w radzie nadzorczej spółki Agora, wydawcy „Gazety Wyborczej”. Jak podaje redaktor Cezary Gmyz, kelnerzy mówią, że spotkanie Sikory z Rostowskim dotyczyło planów politycznych Sikory oraz kwestii ekonomicznych i gospodarczych kraju.

To by oznaczało, że jeśli się dowiemy jaka jest treść tych spotkań, to tych wielkich afer finansowych należałoby szukać zupełnie gdzie indziej, niż to próbuje udowodnić „Gazeta Wyborcza” i redaktor Monika OIejnik. Byłby to bardzo ciekawy wątek, gdyby potwierdziło się, że przedstawiciele świata bankowego, w tym banków zagranicznych działających w Polsce, zostali nagrani w czasie rozmów z przedstawicielami polskiego rządu. Wtedy na pewno można by mówić o przekraczaniu uprawnień przez urzędników państwowych.

Reklamy