Zaklinanie rzeczywistości

Szewczak1-600x441Projekt budżetu państwa na 2015 r. przewiduje wzrost PKB w wysokości 3,4 proc. i średnioroczną inflację w wysokości 1,2 proc. Zapowiedzi rządu pozostają jednak w sferze zamierzeń budżetowych na przyszły rok, które tak naprawdę są kompletną fikcją i swoistym zaklinaniem rzeczywistości.

Aktualna sytuacja nie napawa optymizmem, gdyż druga połowa roku będzie znacznie gorsza. Poniesiemy bardzo poważne straty finansowe, spodziewana jest też seria bankructw firm przewozowych z powodu embarga polskich produktów do Rosji i wyraźnie pogłębiającego się konfliktu na Ukrainie. Potężny cios w naszą gospodarkę przyjdzie również z Niemiec, gdzie słabną wyniki eksportowe i wzrost gospodarczy, co odbije się na zamówieniach eksportowych do fabryk w Polsce.

Wszystkie agencje i banki zagraniczne obniżają prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski na ten rok. Wydaje się więc, że również na przyszły rok trzeba ten wzrost raczej obniżać niż podwyższać. Zatem mówienie o prawie 3,5-procentowym wzroście w przyszłym roku czy inflacji na poziomie prawie 1,5 proc., skoro w połowie tego roku mamy deflację, jest absolutnym wróżeniem z fusów.

Według mnie, będzie potrzeba zmiany tych założeń makroekonomicznych, ponieważ budżet zaprojektowany na przyszły rok we wrześniu tego roku będzie się miał nijak do sytuacji gospodarczej i finansowej późną jesienią lub na początku zimy. Straciliśmy miliardy złotych na handlu ze Wschodem, spadek eksportu i wymiany handlowej oraz finansowej z naszymi zachodnimi partnerami gospodarczymi również nie działa na naszą korzyść. Jeśli rządowa propaganda będzie obstawać przy tych bardzo optymistycznych wskaźnikach, czeka nas zmiana budżetu w drugiej połowie roku.

Janusz Szewczak

Autor jest głównym ekonomistą SKOK.

za http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/94853,zaklinanie-rzeczywistosci.html

Reklamy

Jedna myśl nt. „Zaklinanie rzeczywistości

Możliwość komentowania jest wyłączona.