O kulisach finansowania partii Tuska przez CDU

Janusz Szewczak o kulisach finansowania partii Tuska przez CDU – NOWE FAKTY - niezalezna.pl

foto: Alexander Korabelnikov/SXC

Te informacje, przecież politycznego kiedyś przyjaciela i współzałożyciela KLD , czyli protoplasty dzisiejszej partii rządzącej PO są absolutnie sensacyjne. Jeśli miałyby się one okazać prawdą, jeśli Paweł Piskorski miałby dowody w tej kwestii, to można by powiedzieć, że wracamy do dawnych historycznych czasów, kiedy w dobie czteroletniego sejmu ambasadorowie Rosji finansowali przeciwników politycznych kraju. Wtedy skończyło się to drugim rozbiorem Polski – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Janusz Szewczak główny ekonomista SKOK odnosząc się do sprawy finansowania partii Tuska, którą opisał „Wprost”. W latach 90 m. in w sprawie finansowania KLD Szewczak był przesłuchiwany przez prokuraturę.

– Sprawa ma też inny wydźwięk. Pokazuje, że pewne procesy prywatyzacyjne i pewni ludzie, którzy decydowali o tych procesach mogli nie być całkiem bezinteresowni. Niezwykle ważna jest opinia Piskorskiego, który mówi, że wielką rolę odgrywał Jan Krzysztof Bielecki, były premier w 1991 roku – mówi nam ekonomista.

Janusz Szewczak przypomina też nazwisko osoby, która była fundatorem, wspierała KLD. Ta tajemnicza postać to zagraniczny biznesmen polskiego pochodzenia Wiktor Kubiak, który był związany z prywatyzacją Warszawskiego Polkoloru.

– W sprawie tej skandalicznej prywatyzacji byłem wówczas przesłuchiwany przez prokuraturę. Było to w 1991 lub 92 roku. Wtedy ministrem Przekształceń Własnościowych był Janusz Lewandowski. To są nazwiska osób wywodzących się z KLD, a dziś piastujących bardzo wysokie i dobrze płatne stanowiska w Unii Europejskiej, czy w Polsce. Jeśli by się miało okazać, że te wynurzenia dawnego przyjaciela obecnego premiera okazały by się prawdziwe, miałby potwierdzenie na to, że niemiecka partia CDU finansowała początki partii Donalda Tuska i Jana Krzysztofa Bieleckiego mielibyśmy niesłychanie poważną sytuację. Nie tylko powrót do historii – zaznacza nasz komentator.

Według Szewczaka nie jest tak jak mówi rzecznik prasowy rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, że jest to sprawa historyczna sprzed 20 lat.

– Z historii po pierwsze trzeba wyciągać wnioski, po drugie jeśli by się okazało prawdą to co mówi Piskorski, to ta kwestia mogłaby rzutować na funkcjonowanie i na rolę kapitału zagranicznego w Polsce. Na co najmniej dziwne, podejrzane a często skandaliczne wręcz niektóre rodzaje prywatyzacji w Polsce, czy też po prostu uzależnienie polski jako takiego postkolonialnej struktury systemu od wpływów kapitału zagranicznego w Polsce, w tym w dużej mierze Niemieckiego, który jest najsilniej obecny – zaznacza.

Sprawa ta jest według Janusza Szewczaka niesłychanie poważna i powinna być dogłębnie wyjaśniona polskiej opinii publicznej.

– Nie powinno się tego zbywać milczeniem, tylko przedstawiciele premiera Tuska powinni to zaskarżyć w trybie wyborczym do sądu jeśli są to pomówienia. Milczenie może budzić tylko kolejne domysły i wątpliwości. Oby się nie okazało tak, że nie tylko używane czołgi Leopard dostawaliśmy z Niemiec. Oby nie było tak, że to funkcjonowanie polityków w dzisiejszej Polsce w III RP przypomina nam końcówkę funkcjonowania I RP z rozbiorami w tle – mówi ekspert SKOK.

– Historia, o której mówi Piskorski wszędzie na świecie wywołałaby totalne trzęsienie ziemi, dymisje, natomiast jeśliby to były zwykłe kłamstwa, powinno to się skończyć w sądzie. Ważne jest jak środowiska polityczne w tej sprawie ostro i stanowczo zareagują. Polska opinia publiczna jest na pewno zmęczona walką polityczną, ale z drugiej strony chcielibyśmy mieć przecież zaufanie do tych, którzy nami rządzą– konkluduje Janusz Szewczak.

 

http://niezalezna.pl/54583-janusz-szewczak-o-kulisach-finansowania-partii-tuska-przez-cdu-nowe-fakty

 

 

 

Reklamy