Idzie potężny krach, idzie bieda. Tajfun Vincent zatopi zieloną wyspę

JW_balwanNajwyższy czas przestać bredzić o zielonej wyspie, o odbiciu polskiej gospodarki w drugiej połowie 2013r. trzeba skończyć z wygadywaniem głupstw i zaklęć, że polska gospodarka ma zaledwie katar, co czyni redaktor P.Jabłoński w Rzeczpospolitej, o idiotyzmach analityków bankowych ze studia TVN-CNBC, lepiej zamilknąć.

Tam ciągle jest hossa i guzik prawda całą dobę. Idzie potężny krach, lawina bankructw, załamanie się wpływów podatkowych, nowelizacja budżetu na 2013r., wzrost zadłużenia i problemy z jego spłatą w związku ze zbliżającym się pęknięciem bańki na obligacjach Skarbu Państwa. Przed nami gigantyczny skok bezrobocia, w tym roku do 14 procent, w przyszłym nawet do 18-20 proc. i załamanie konsumpcji.

Czarna rozpacz, głęboka recesja i gospodarcza depresja, a nie chwilowe spowolnienie czeka nas w latach 2013-2014. Nie będzie sielanki i nie będzie pieniędzy.

Już nawet Prezes NBP M.Belka przyznaje, że sytuacja gospodarcza w Polsce jest poważna, choć nie dramatyczna, otóż jest już dramatyczna, a będzie tragiczna. Blisko 10 mln Polaków jest zagrożonych biedą i wykluczeniem, 70 proc. młodych Polaków nie ma etatu, 2,5 mln rodaków żyje na poziomie minimum socjalnego ok. 997 zł, a bezrobocie wśród młodych wynosi już 30 proc. Nowe setki tysięcy młodych szykuje się do emigracji. Dramatycznie powiększa się luka popytowa, a konsumpcja wewnętrzna w Polsce to ok. 60-70 proc. polskiego PKB. Naród zaczyna widzieć dno portfela, przestaje sobie radzić ze spłatą zobowiązań i kredytów – kredyty zagrożone gospodarstw domowych to już ok. 40 mld zł. ZUS-owi brakuje 5 mld zł, NFZ-owi ok. 2 mld zł, szpitalom nie zapłacono ok. 2,5 mld zł, dług publiczny osiągnął poziom astronomiczny ok. 900 mld zł, długi samorządów ok. 80 mld zł, długi szpitali 11 mld zł, dług Krajowego Funduszu Drogowego blisko 50 mld zł. Chorzy na raka nie mogą się dostać do szpitala, na niektóre wizyty do specjalisty można się zapisać na 2017r., leki zamiast tanieć, drożeją, maleją dochody z CIT, VAT, a nawet akcyzy.

MF J.V.Rostowski nie panuje już nad niczym, ani nad polską walutą, ani nad spekulacją na polskim długu – czyli obligacjami Skarbu Państwa. Ratuj się kto może, bo nadchodzi prawdziwe finansowe i gospodarcze tsunami. Tajfun Vincent tym razem zbierze swe „śmiertelne” żniwo. Budżet 2013 można już wyrzucić spokojnie do kosza, rosną zatory płatnicze, ustawa deregulacyjna, dotycząca kasowego rozliczania VAT – dobije małe i średnie przedsiębiorstwa. Rośnie przemyt papierosów oraz paliw, coraz szybciej znikają nawet firmy jednoosobowe, a więc samozatrudnienie jako ostatnia deska ratunku. Przed nami wielce szkodliwe buble prawne – jak podatek śmieciowy, podatek od deszczu. Na jaw wychodzą pierwsze zmowy, ustawiane przetargi na drogi i kontrakty informatyczne. Sytuacja jest ze wszech miar alarmowa, czeka nas kryzys o jakim Polacy nie mają jeszcze bladego pojęcia, a obecna władza nie tylko go nie ogarnia intelektualnie, ale nie ma nawet przybliżonej skali nadchodzących spustoszeń i brak pomysłów na jego przezwyciężenie.

Wszelkie wyliczenia MF J.V.Rostowskiego są dziś całkowicie niewiarygodne, skala ukrywanych długów przekroczyła 60 mld zł, prymitywne rabunkowe i magiczne sztuczki księgowe przestają działać. Legislacyjne bezprawie obecnej władzy powoduje, że kolejne ustawy trafiają do Trybunału Konstytucyjnego, urzędnicze niechlujstwo i pogarda dla zwykłego obywatela osiąga swe apogeum. Polacy zaczynają się bać o swoją przyszłość. Staniemy już wkrótce w obliczu największego kryzysu gospodarczego 20-lecia z dramatycznym załamanie się finansów publicznych. Na razie władza walczy z krytykami i przeciwnikami politycznymi, a nie ze zbliżającym się kryzysem i potencjalnym bankructwem. Czyli zgodnie z hasłem jest dobrze, choć nie całkiem beznadziejnie.

Wielki kryzys jest już naprawdę tuż, tuż. To nie Kasandry proroctwo, to nasza rzeczywistość w nadchodzących latach.

za: wpolityce.pl

Reklamy

8 myśli nt. „Idzie potężny krach, idzie bieda. Tajfun Vincent zatopi zieloną wyspę

  1. Lzy tych ludzi co traca prace, lzy tych dzieci ktore sa glodne i smutne…, Przyjdzie czas ze sprawcy tej nedzy zaplaca.

  2. @Gangrena Polityczna
    Ma pan racje, bo ci co wyjadą z Polski to jej nie zmienią, bo jej się wstydzą lub nienawidzą i chcą żeby ktoś za nich to zrobił bo im się nie chce, sam osobiście znam takie przypadki, co innego bieda i ubóstwo wtedy nie ma innego wyjścia.
    Ale zawsze jest nadzieja, może w końcu się to zmieni.

  3. Warto też zwrócić uwagę na to,że dla zachownia pozorów potrzeb finansowych zdemolowanego przez nich państw,będą gnębić każdego podatkami i opłatami kto jeszcze ma ziemię,domek czy inną własność !
    Najlepiej być po prostu golcem !

  4. Panie Januszu czy znalazl Pan jakies wiarygodne zrodla a propos scenariusza odpalenia, w dogodnej dla spekulantow chwili, CDS’ow po tej rekordowej kreacji zadluzenia szczegolnie denominowanego w walutach obcych? Polska zawiesila czy nie zakaz dot. „nagich CDS’ow

  5. Panie Januszu Szewczak, tak rządzą wszystkie rządy w Polsce. Jarosław Kaczyński też fatalnie rządził. Czy on jeździł gdzieś za granicę aby załatwiać kontrakty dla Polskich firm? Oczywiście nie. Najlepiej się nadaje tylko do rozróby we własnym piekiełku Polsce. Nie wychwalam tutaj obecnego rządu bo jego polityka również jest zła i niezrozumiała nawet dla ekonomistów, którzy wolą porządek od zdziczenia politycznego i oszukiwania obywateli własnego państwa. Na szczęście każdemu rządowi przychodzi kres jego działań. W Polsce dotychczas za korupcję nie trafił do więzienia żaden ważny polityk. Tylko Lew Rywin trochę posiedział. Ale on nie był politykiem.

  6. Budżet na kredyt, inwestycje rządowe na kredyt gospodarka, produkcja na kredyt, za wysokie stopy procentowe NBP, przy braku inflacji, powoduje drogą produkcję i pozbawienie ludzi pieniędzy wysokimi podatkami, na pewno w popycie wewnętrznym na tyle nie kupią. Okradanie ludzi wysokimi podatkami stworzyło życie na kredyt konsumencki który jeszcze jest droższy i 20-30% nie wpłynie do budżetu.w podatkach od kupna. Całość tych odsetek pomnożona w obrocie pieniędzmi, towarem spowodowało by przychód z podatków z 50% PKB. Wymiana opornego na zmiany rządu trzeba się pozbyć jak najszybciej. Nie rozumieją polityki przychodów podatkowych w rządzie popytu i podaży w produkcji, a to są podatki i planowanie budżetu

  7. Pan Janusz jest ciągłym czarnowidzem. Ciągle prognozuje kryzys. Zapewne kiedyś trafi. Ciekaw jestem, czy gdyby PiS był u władzy też by tak straszył. Zapewne wtedy byłby jasnowidzem, a dzisiejsi ekonomiści związani z Tuskiem byliby czarnowidzami. Póki co giełda poszła w rok do góry.

Możliwość komentowania jest wyłączona.